Wybierz region

Wybierz miasto

    Atak na Małysza

    Autor: Rafał Musioł

    2005-02-03, Aktualizacja: 2005-02-03 09:00 źródło: Dziennik Zachodni

    Polscy skoczkowie na pewno nie wezmą udziału w najbliższych zawodach Pucharu Świata w Sapporo. Organizatorzy imprezy – kolidującej z przygotowaniami zawodników do mistrzostw świata – otrzymują coraz ...

    Polscy skoczkowie na pewno nie wezmą udziału w najbliższych zawodach Pucharu Świata w Sapporo.
    Organizatorzy imprezy – kolidującej z przygotowaniami zawodników do mistrzostw świata – otrzymują coraz bardziej niepokojące wieści z najmocniejszych ekip, które informują o absencji swoich gwiazd. Wygląda jednak na to, że skoczek z Wisły nie obroni swojej drugiej pozycji za plecami Janne Ahonena. Na nieoficjalnej jeszcze liście startowej, którą dysponują Japończycy, są bowiem Austriak Martin Hoellwarth (4 miejsce) i Norweg Roar Ljoekelsoey (5). Pierwszemu z nich, by wyprzedzić naszego skoczka, wystarczy w dwóch konkursach w Sapporo zajęcie przynajmniej raz trzeciego miejsca (biorąc pod uwagę średnią musi być raz dziewiąty, a raz ósmy), a drugiemu potrzebne jest jedno drugie miejsce (lub dwa szóste).

    Z czołowej dziesiątki rankingu do Sapporo wybiera się jeszcze tylko Austriak Thomas Morgenstern (6 pozycja), ale jego strata do Małysza przekracza 200 punktów.
    Nasi kadrowicze nie poświęcają czasu na podobne wyliczenia i szlifują formę na obozie w Villach, dokąd pojechali Małysz, Robert Mateja, Mateusz Rutkowski, Kamil Stoch, Marcin Bachleda, Krystian Długopolski i Tomasz Pochwała. Najprawdopodobniej biało-czerwoni wrócą do kraju w sobotę, by we wtorek wystartować w mistrzostwach Polski na dużej skoczni w Zakopanem, które są dalszą częścią ubiegłotygodniowych mistrzostw w Szczyrku, gdzie zawodnicy skakali na średnim obiekcie.

    Trener Heinz Kuttin nie jest zachwycony takim rozwiązaniem i zapowiada, że w przyszłym sezonie postara się mieć większy wpływ na układanie kalendarza, co już spotyka się z oporem działaczy zarówno z Tatr, jak i Beskidów, dla których tylko przyjazd Małysza gwarantuje opłacalność organizowanych imprez.

    – My robimy swoje, trenujemy w siłowni i na skoczni K–90 – ucina dyskusje drugi trener kadry, Łukasz Kruczek.

    Zaraz po mistrzostwach skoczkowie wyjadą natomiast do Turynu na ostatnie przed mistrzostwami w Oberstdorfie zawody PŚ. Tam Małysz będzie próbował odzyskać pozycję, jaką najprawdopodobniej straci podczas najbliższego weekendu.

    Sonda

    Uczniowie jednej z katowickich szkół zażądali wprowadzenia mundurków.Czy sądzisz że to dobry pomysł?

    • Tak (68%)
    • Nie (29%)
    • Trudno powiedzieć (4%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.