Wybierz region

Wybierz miasto

    Choć podejrzany o gwałt, jest spokojny

    Autor: (g)

    2005-02-26, Aktualizacja: 2005-02-25 19:10 źródło: Dziennik Zachodni

    Lipcowej nocy po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy 19-latków w Finlandii w 2001 roku Łukasz M., piłkarz Zagłębia Lubin, nie zapomni do końca życia.

    Lipcowej nocy po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Europy 19-latków w Finlandii w 2001 roku Łukasz M., piłkarz Zagłębia Lubin, nie zapomni do końca życia. Wtedy to doszło do zdarzenia, którego konsekwencje młody, 23-letni obecnie człowiek, ponosi po dzień dzisiejszy, a ponosić będzie pewnie jeszcze bardzo długo.

    Miała być wtedy, i pewnie była, szampańska zabawa po wielkim sukcesie. Wszyscy piłkarze, wraz z opiekunami, poszli na dyskotekę i wszyscy wrócili. Ale grubo po północy czterej, niesyci zabawy piłkarze, wymknęli się raz jeszcze. Wśród nich Łukasz. A nad ranem w hotelu pojawiła się policja wraz z młodą Finką, która oskarżyła wspomnianą czwórkę o zbiorowy gwałt. Po latach dochodzenia prowadzonego przez fińską policję, 8 lutego na lotnisku w Lipsku, Łukasz M. został zatrzymany i do dziś przebywa w tamtejszym areszcie deportacyjnym jako podejrzany o dokonanie gwałtu. 10 marca zostanie deportowany do Finlandii.

    Potwierdził to polski adwokat podejrzanego, Tomasz Damięcki, który przez ostatnie dni przebywał w Finlandii. – Łukasz czuje się dobrze, jest dobrej myśli, liczy, że uda mu się przekonać fiński wymiar sprawiedliwości, że stawiane mu zarzuty są bezpodstawne – powiedział Damięcki, który podkreślił, że M. nie będzie uchylał się od składania wyjaśnień. – A w myśl fińskiego prawa, jako podejrzany, mógłby to uczynić. Zdecydował jednak, że chce złożyć wyjaśnienia i przedstawić swoją wersję zdarzenia.

    Polskiemu piłkarzowi stawiany jest zarzut gwałtu, zagrożony karą od roku do sześciu lat pozbawienia wolności. – Łukasz M. jest podejrzany o podstawowy typ tego przestępstwa. Nie ma mowy ani o gwałcie zbiorowym, ani o obcowaniu płciowym z osobą poniżej 16. roku życia, za co groziłaby mu znacznie surowsza kara – wyjaśnił Tomasz Damięcki.

    Na pytanie czy środkiem zapobiegawczym wobec Łukasza M. może być areszt, odpowiedział: – Liczymy się z tym.
    Jedyną osobą, która rozmawiała w Lipsku z zatrzymanym jest polska konsul Magdalena Kaplińska. – Pan Łukasz stara się zachować dobry nastrój i jest nastawiony na szybkie i pozytywne rozwiązanie tej przykrej dla niego sprawy, m.in. dlatego zgodził się na przyspieszenie procedury deportacyjnej.



    Komentarz DZ




    Przed laty byłem w Stavanger, w Norwegii. W piątkowy wieczór siedziałem w pokoju hotelowym wraz z trenerem norweskich sztangistów, Bogusławem Dębkiem i kolegą dziennikarzem z Warszawy. W pewnym momencie Dębek pyta: – Chcecie zobaczyć, jak bawią się tutejsi? Gwarantuję, przeżycia niepowtarzalne i zaskakujące.
    Udaliśmy się do jednego z pubów, mijając po drodze setki ludzi kroczących najwyraźniej marynarskim krokiem – by użyć eufemizmu. Aż mnie – trzeźwemu – zawirowało w głowie.
    W pubie ogłuszająca muzyka i dziesiątki dziewcząt bez żadnych hamulców. Wędrowały od stolika do stolika, siadały komu popadło na kolana... Resztę pominę milczeniem.
    Nie bronię Łukasza M. i nie usprawiedliwiam, bo nie mam ku temu żadnych podstaw. Pokazuję tylko klimat skandynawskiej, weekendowej nocy.

    Andrzej Grygierczyk

    Sonda

    Uczniowie jednej z katowickich szkół zażądali wprowadzenia mundurków.Czy sądzisz że to dobry pomysł?

    • Tak (68%)
    • Nie (29%)
    • Trudno powiedzieć (4%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.