Wybierz region

Wybierz miasto

    Co za drogo, to niezdrowo

    Autor: Igor Cieślicki

    2005-03-01, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11 źródło: Dziennik Zachodni

    Agencja Koncertowa Odyssey zamierza unieważnić rozprowadzane za pośrednictwem aukcji internetowych bilety na lipcowy koncert U2. Jak organizatorzy zamierzają wychwycić wejściówki sprzedane przez koników, nie wiadomo.

    Agencja Koncertowa Odyssey zamierza unieważnić rozprowadzane za pośrednictwem aukcji internetowych bilety na lipcowy koncert U2. Jak organizatorzy zamierzają wychwycić wejściówki sprzedane przez koników, nie wiadomo. – Mamy swoje sposoby – ucinają przedstawiciele agencji Odyssey.


    Sprzedaż biletów na organizowany na Stadionie Śląskim w Chorzowie koncert U2 ruszyła 7 lutego. Około 60 tysięcy wejściówek rozeszło się w ciągu tygodnia. Część z nich pojawiła się na wtórnym rynku. Bilety oferowane są głównie za pośrednictwem internetowych aukcji i są sprzedawane nawet z kilkukrotnym przebiciem ceny nominalnej.

    – Nie wypowiadamy wojny konikom. Podejmujemy działania na życzenie zespołu i jego menedżerów, którzy nie chcieli dopuścić do spekulacji biletami – tłumaczy Małgorzata Haisig z Agencji Koncertowej Odyssey w Warszawie.

    Na stronie internetowej organizatora koncertu pojawiła się informacja, że sprzedaż biletów po cenie wyższej niż nominalna jest nielegalna. Przepłacone wejściówki mają być anulowane, a osoby, które je kupią, mają nie być wpuszczane 5 lipca na Stadion Śląski.

    – Jeśli ktoś odsprzeda bilet po cenie nominalnej, wszystko jest w porządku. Wiadomo, że zdarzają się wypadki losowe i ktoś może nie móc przyjść na koncert – mówi Małgorzata Haisig.

    Jak Odyssey zamierza wyłapać bilety sprzedane drożej? – Mamy swoje sposoby, ale nie chcę o nich mówić, żeby nikt nie próbował ich omijać – przekonuje tajemniczo Małgorzata Haisig. – Monitorujemy aukcje i jeśli na licytacjach są widoczne numery biletów, kopiujemy je – uchyla rąbka tajemnicy.

    Na stronie internetowej www.allegro.pl znaleźliśmy wczoraj ponad 60 ofert sprzedaży biletów na koncert U2. Większość z nich dotyczyła kilku wejściówek. Ceny wahały się od 160 zł do nawet 1 tys. zł za miejsce siedzące tuż obok sektora VIP-ów. Od czasu, gdy o sprawie zrobiło się głośno, sprzedający stali się bardzo ostrożni.

    „Bardzo przepraszam, ale nie wysyłam skanów przed zakończeniem aukcji – skan biletu może otrzymać tylko osoba, która go wygrała. Robię tak z jednego powodu: bilety podlegają elektronicznej ewidencji, a organizator koncertu ma prawo zgodnie z regulaminem sprzedaży zablokować bilet sprzedany we wtórnym obiegu” – uprzedza Mancir z Poznania.
    „Na jednym ze zdjęć jest delikatnie zamazany nr biletu w celu utrudnienia organizatorowi zawieszenia biletu” – tłumaczy sprzedający z Tychów.

    – Sprzedający są sprytni, ale gdyby wyłapanie i anulowanie biletów nie było technicznie możliwe, nie podejmowalibyśmy żadnych działań – przekonuje Haisig.

    Szefowie poznańskiej firmy QXL, do której należy portal Allegro, nie planują zawieszenia aukcji biletów na U2. Jednocześnie przyznają, że podobne wątpliwości trzeba wyjaśnić na przyszłość. Na razie nakazali sprzedającym umieszczenie przy licytacjach pochodzących z biletów ostrzeżeń, iż mogą one zostać unieważnione.

    Odyssey nie chce zdradzać, jak będzie wyglądała weryfikacja biletów w dniu koncertu. Zapowiada tylko, że będzie zapobiegać sprzedaży wejściówek również przez tych koników, którzy pojawią się przy stadionie.




    Art. 133 § 1 Kodeksu Wykroczeń
    Kto nabywa w celu odsprzedaży z zyskiem bilety na imprezy artystyczne, rozrywkowe lub sportowe albo kto bilety takie sprzedaje z zyskiem podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.



    Sędzia Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Katowicach

    Zdecydowanie nie można jednoznacznie powiedzieć czy w tej sytuacji organizator koncertu ma lub nie ma prawa do unieważnienia biletów. Mamy do czynienia z pomieszaniem odpowiedzialności cywilnej i karnej. Osoba sprzedająca bilet po zawyżonej cenie popełnia wykroczenie, ale osoba kupująca go już nie i z cywilnego punktu widzenia umowa kupna jest ważna.

    Roszczenia cywilne kupującego byłyby więc uzasadnione. Pozostaje pytanie, od kogo dochodzić pieniędzy? Od organizatora, który unieważnił bilet czy od konika, który go sprzedał? Przypuszczam, że nie obyłoby się bez procesu.
    Kwestia jest dyskusyjna, ale moim zdaniem, nie warto się raczej zastanawiać nad problemem prawnym, bo rzeczywistość sama go rozwiąże. Nie widzę bowiem możliwości udowodnienia, kto, gdzie i za ile kupił dany bilet.

    Sonda

    Uczniowie jednej z katowickich szkół zażądali wprowadzenia mundurków.Czy sądzisz że to dobry pomysł?

    • Tak (68%)
    • Nie (29%)
    • Trudno powiedzieć (4%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.