Wybierz region

Wybierz miasto

    Miękka trawka

    Autor: Marek Świercz

    2005-02-04, Aktualizacja: 2005-02-04 11:33 źródło: Dziennik Zachodni

    Tego jeszcze u nas nie było. Resort zdrowia proponuje złagodzenie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. A ponieważ wie, że temat jest wysoce drażliwy, proponuje poprzedzić debatę sejmową wielką debatą publiczną.

    Tego jeszcze u nas nie było. Resort zdrowia proponuje złagodzenie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. A ponieważ wie, że temat jest wysoce drażliwy, proponuje poprzedzić debatę sejmową wielką debatą publiczną. ? To przejaw zdrowego rozsądku ? komentują jedni. ? Zwykła kapitulacja
    ? ripostują inni.

    Nowa ustawa wprowadza szereg ciekawych rozwiązań. Eksperci od profilaktyki i terapeuci cieszą się, że ureguluje wreszcie sprawy związane z finansowaniem ich działań. Art. 5 nakłada na regionalne władze obowiązek uchwalania wojewódzkich programów przeciwdziałania narkomanii, każe im też powołać tzw. eksperta wojewódzkiego, który ma pilnować realizacji tego programu. I, co najważniejsze, wymusza zagwarantowanie na ten cel pieniędzy w budżecie regionu.

    Najważniejsza ? i najbardziej dyskusyjna ? jest jednak propozycja odstąpienia od karania więzieniem za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek. Takie przepisy już u nas obowiązywały, ale w październiku 2000 roku pod presją policji i organizacji zwalczających narkomanię przepis ten, zapisany w art. 48 ustawy, został zaostrzony. Organy ścigania miały nadzieję, że perspektywa więzienia (choćby i w zawieszeniu, bo to takie kary zwykle zapadały) wystraszy amatorów palenia ?trawki?. Te nadziej okazały się złudne: nowa regulacja nakręciła tylko policyjne statystyki, ale nie wpłynęła na spadek popytu.

    Ministerstwo zdrowia sprawę przemyślało i zaproponowało odstąpienie od tak surowych sankcji. ?Konsumenci narkotyków są ostatnim ogniwem procesu dystrybucji środków odurzających i ze względu na skuteczność działań wykrywczych najmniej interesującym służby ochrony porządku. Rozszerzenie zakresu penalizacji prowadziło do rozproszenia sił służb zwalczających tę kategorię przestępczości, które powinny koncentrować swoje działania na organizatorach handlu? ? czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji. Mówiąc inaczej: policja przestała ścigać handlarzy, bo zaczęła ścigać wszystkich.

    Trudno przewidzieć, czy proponowana ustawa ma szanse przejść przez Sejm. Zwłaszcza w bardzo gorącym roku wyborczym, w którym politycy obiecują zwykle, że wezmą się ostrzej za zwalczanie przestępczości. Początek zapowiadanej przez ministra Marka Balickiego publicznej debaty już 9 lutego.




    Krzak TAK

    ?Najbardziej mnie kręci jaranie blantów? ? opowiada upalony po uszy bohater komedii kryminalnej ?Chłopaki nie płaczą?. A publiczność zarykuje się ze śmiechu. Dla młodego pokolenia palenie marihuany to taka sama normalka jak wypicie piwka.

    Lekkie narkotyki nie są częścią jakiejś subkultury, stały się niemal codziennością. Co więcej ? są modne. Gdy Marian Krzaklewski kandydował na prezydenta RP, małolaty nosiły z dumą koszulki opatrzone napisem KRZAK TAK oraz... wielkim liściem konopii indyjskich. Ten charakterystyczny listek jest dziś wszechobecny: pojawia się na gadżetach, miga w tle reklam innych produktów, gimnazjalistki noszą nawet kolczyki o takim właśnie kształcie. Ale co się dziwić, skoro o paleniu stuffu śpiewają w co drugiej piosence polscy hiphopowcy, których małolaty słuchają jak wyroczni.

    Póki ?trawka? była kojarzona z muzyką reggae, moda nie była tak powszechna, bo Boba Marleya słuchali wybrani. Z hiphopem jest inaczej: słuchają go prawie wszyscy. I idzie w Polskę proste jak drut przesłanie: ?tych kilka słów, które umiem rymować, to sadzić, palić, zalegalizować?. Nowa ustawa, pozornie łagodząca przepisy, ma ukrócić tego rodzaju marketingowe praktyki.

    Art. 22 mówi, że ?zabrania się reklamy i promocji produktów i usług, których nazwa, znak towarowy lub kształt graficzny kojarzą się z substancją psychotropową, środkiem odurzającym lub innym symbolem obiektywnie odnoszący się do substancji psychotropowej lub środka odurzającego?.

    Intencja jest jak najbardziej słuszna, ale niewykluczone, że nasi prawodawcy wpuszczą się w kolejny kanał: bo wychodzi na to, że policjanci będą teraz musieli ścigać nastolatków noszących T-shirty ozdobione liściem marihuany. I znowu para pójdzie w gwizdek, bo takiego dzieciaczka łatwiej namierzyć niż dealera.

    Nie ma dobrych rozwiązań?

    Świat nie dopracował się jednej dobrej strategii zwalczania narkomanii i, póki co, testuje rozwiązania bardzo skrajne. Od przymykania oka po kary wieloletniego więzienia włącznie.
    Ta ostatnia metoda stosowana jest przez kraje Trzeciego Świata, takie jak Tajlandia czy Pakistan, gdzie za próbę przemytu narkotyków można trafić na wiele lat za kratki a nawet dać głowę. Ale i w zachodnim kręgu kulturowym nie ma zgody co do metody zwalczania narkomanii.

    Przykładem polityki restrykcyjnej są Stany Zjednoczone, gdzie od lat walczy się z narkotykami na całego. Skutki są jednak wątpliwe: koszt zwalczania narkogangów idzie w miliardy dolarów, a więzienia pękają w szwach od drobnych dealerów lub osób uzależnionych. USA idzie jednak w zaparte i twardo trzyma się doktryny ?zero tolerancji?.

    Na drugim biegunie mamy oczywiście Holandię, która wiele lat temu uznała, że trzeba się skupić na zwalczaniu ciężkich narkotyków i przymykać oczy na palenie marihuany czy haszyszu. Holandia jest jedynym krajem w Europie, w którym działają tzw. coffee shopy, sklepiki, w których można zapalić sobie ?trawkę? w różnych gatunkach. Ten model miał być rozwiązaniem idealnym, ale szybko okazało się, że i on ma ciemne strony.

    Przyzwolenie na popalanie ?marychy? sprawiło, że dziś pali ją w Holandii aż jedna czwarta nastolatków. I problem społeczny jest na tyle duży, że ? według ostatnich badań ? nawet 80 proc. holenderskich miast i miasteczek nie godzi się na zakładanie na ich terenie coffee shopów.

    O znalezienie złotego środka niełatwo. Jednym z możliwych rozwiązań testowanych na przykład przez Brytyjczyków jest przyjęcie zasady ?trzech wpadek? (three strikes and you?re out) ? jeśli ktoś jest łapany z marihuaną, dwa razy otrzymuje tylko ostrzeżenie, a dopiero za trzecim razem trafia a ławę oskarżonych.

    Sonda

    Uczniowie jednej z katowickich szkół zażądali wprowadzenia mundurków.Czy sądzisz że to dobry pomysł?

    • Tak (68%)
    • Nie (29%)
    • Trudno powiedzieć (4%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.