Wybierz region

Wybierz miasto

    Sejm zdecyduje

    Autor: Mariola Marklowska,(mech)

    2005-02-16, Aktualizacja: 2005-02-16 10:39 źródło: Dziennik Zachodni

    Czy ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej uchroni szpitale przed bankructwem? Zadłużenie placówek ochrony zdrowia w całym kraju sięgnęło już 8 mld zł.

    Czy ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej uchroni szpitale przed bankructwem? Zadłużenie placówek ochrony zdrowia w całym kraju sięgnęło już 8 mld zł. Komornicy bez żadnych skrupułów zajmują szpitalom konta pozbawiając je jakichkolwiek środków, bo pozwala im na to znowelizowany Kodeks postępowania cywilnego, a bezradny rząd stara się przekonać środowiska medyczne do kontrowersyjnego projektu ustawy o restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej, którym zajmie się dzisiaj Sejm.

    W szpitalu w Skarżysku-Kamiennej od 9 dni trwa strajk okupacyjny. W Warszawie kilku związkowców z Solidarności podjęło w piątek głodówkę. W poniedziałek pielęgniarki i lekarze zatrudnieni w lubelskich placówkach odeszli na godzinę od łóżek pacjentów, a w Chełmie, Opolu i Łukowie wyszli przed szpitale. Wczoraj do protestu dołączyły m.in. pielęgniarki ze szpitali we Włoszczowej i Busku Zdroju odchodząc na 2 godziny od łóżek chorych, a 16 pracowników szpitala w Starachowicach wznowiło strajk głodowy zawieszony w ubiegłym tygodniu.

    W Szpitalu im. Śniadeckiego w Katowicach pielęgniarki ogłosiły pogotowie protestacyjne. Domagają się wypłaty styczniowych pensji, zajętych przez komornika. Dyrekcja szpitala już w piątek złożyła wniosek do Sądu Rejonowego o uwolnienie spod egzekucji komorniczej 200 tys. zł na wypłaty dla ponad 100 pracowników, ale sąd nie podjął jeszcze decyzji. Przeznaczona do likwidacji placówka ma ok. 20 mln zł. długów. Już dawno utraciła płynność finansową. Bez pomocy z zewnątrz nie jest w stanie pozbyć się swojego garbu, który urósł m.in. z powodu niezrealizowania tzw. ustawy 203 i zbyt niskich wpływów z kontraktu na leczenie.

    Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 w Sosnowcu, którego zobowiązania ogółem wynoszą już ok. 34 mln zł. Dyrektor Zbigniew Swoboda twierdzi, że ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej mogłaby pomóc szpitalowi wyjść z pętli zadłużenia. Ale pod warunkiem, że nie uzależni udzielenia pożyczki z budżetu państwa od zrzeczenia się przez szpitale roszczeń względem Skarbu Państwa z tytułu zaległych podwyżek dla pracowników.

    – Uzyskując pożyczkę w wysokości 6 mln zł na 10 lat, oprocentowaną na 3 proc. w skali roku, złapalibyśmy oddech i odzyskali równowagę – mówi dyrektor Swoboda. – Spłacilibyśmy pracowników i starczyłoby na zakup leków. Poziom egzekucji komorniczej z tytułu ustawy 203 zagraża funkcjonowaniu naszego szpitala.

    Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach uporało się już z wypłatą ustawowych podwyżek. W styczniu pracownicy dostali ostatnią ratę. Problemem szpitala jest 40-milionowy dług wobec dostawców. – Jeśli pożyczkę można by przeznaczyć na spłatę zobowiązań wobec wierzycieli, bylibyśmy nią zainteresowani – informuje Bernadeta Kuraszewska, dyrektor GCZDiM.

    Poparcie dla ustawy forsowanej przez ministra Balickiego uzależnia jednak od wprowadzenia wielu poprawek, m.in. od wprowadzenia odrębnych zasad restrukturyzacji szpitali klinicznych, które oprócz leczenia pacjentów spełniają funkcję dydaktyczną. Trudno sobie wyobrazić, by można je było w prosty sposób przekształcić w spółki użyteczności publicznej. Co prawda minister zdrowia twierdzi, że do projektu ustawy można jeszcze wnieść poprawki w Senacie, ale wydaje się mało prawdopodobne, aby zyskały potem bezwzględną liczbę głosów w Sejmie.

    Co przewiduje projekt ustawy

  • wstrzymanie egzekucji komorniczej w stosunku do szpitali, które przygotują plan naprawczy

  • udzielenie niskooprocentowanej (3 proc. w skali roku) pożyczki z budżetu państwa na spłatę zobowiązań wobec pracowników, o ile szpital zrzeknie się wszelkich roszczeń od skarbu państwa z tytułu tzw. ustawy 203 (minister zdrowia obiecał, że rząd wycofa się z tego zapisu) i zawrze ugodę z wierzycielami. Na pożyczki zapisano w tegorocznym budżecie 2,2 mld zł

  • jeśli zadłużony szpital przekształci się w spółkę użyteczności publicznej, pożyczka zostanie mu umorzona w 80 proc.


    Poza kolejką

    Do konsultacji międzyresortowych trafił wczoraj projekt nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, który umożliwia placówkom ochrony zdrowia pobieranie opłat za leczenie. Jeśli przepisy wejdą w życie, pacjenci będą mogli za pieniądze omijać kolejkę do zabiegów i badań, na które trzeba teraz czekać nawet po kilkanaście miesięcy, a publiczne szpitale zyskają dodatkowe pieniądze za leczenie na komercyjnych zasadach.




    Z własnej woli pozamieniali szpitale na spółki

    Przekształcanie publicznych szpitali w spółki prawa handlowego na Opolszczyźnie trwa w najlepsze od kilkunastu miesięcy. Takie spółki przejęły już szpitale w Kluczborku i Prudniku, teraz do utworzenia spółki szykuje się starostwo w Namysłowie. Najdalej poszedł powiat opolski, który wydzierżawił rejonowy szpital w Ozimku prywatnej spółce EuroMediCare z Wrocławia. Protesty wszędzie były gwałtowne, ale władze postawiły na swoim.

    Przyczyną restrukturyzacji opolskich szpitali były oczywiście kłopoty finansowe. Szpital w Kluczborku dorobił się zadłużenia rządu 12 mln zł, dług szpitala w Ozimku rósł o 80 tys. zł miesięcznie.

    Pierwszym odważnym okazał się być kluczborski starosta Stanisław Rakoczy (PSL), który namówił radnych do powołania spółki Powiatowe Centrum Zdrowia. Dług został przy starostwie, spółka wystartowała z czystym kontem. W powiecie od razu zawiązał się antyprywatyzacyjny komitet protestacyjny.

    – To nie była prywatyzacja. Spółkę powołał powiat i to on pozostał właścicielem majątku – tłumaczy starosta Rakoczy.
    Protesty były też w Głubczycach – tam co prawda nie powołano spółki, ale szpital włączono do swego rodzaju koncernu obejmującego już szpital rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu i szpital psychiatryczny w Branicach.

    – Jedna dyrekcja usprawnia zarządzenie. Będziemy ten model stosować nadal – mówi wicemarszałek Opolszczyzny Ewa Rurynkiewicz (SLD).

    W Ozimku szpital prowadzi od maja 2004 roku prywatna spółka. Działa w ramach kontraktu z NFZ, ale planuje już wprowadzenie dodatkowych świadczeń komercyjnych. Opolski starosta Henryk Lakwa jest bardzo zadowolony z przyjętego rozwiązania: w minionym półroczu szpital w Ozimku odwiedzili samorządowcy z kilku powiatów z różnych stron kraju, gorączkowo szukający patentu na uzdrowienie własnych szpitali.

    Związkowcy z opolskiej Solidarności służby zdrowia od początku byli przeciwni takiej restrukturyzacji i wspierali działania komitetów protestacyjnych.
  • Sonda

    Uczniowie jednej z katowickich szkół zażądali wprowadzenia mundurków.Czy sądzisz że to dobry pomysł?

    • Tak (68%)
    • Nie (29%)
    • Trudno powiedzieć (4%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.