Przygotowując się do zagranicznej podróży musimy pamiętać o wielu sprawach. W końcu trzeba kupić bilety, znaleźć nocleg i spakować walizki, ale czy to wszystko? Przed zagraniczną podróżą warto dowiedzieć się co nieco o kulturze państwa, do którego wyjeżdżamy. Etykieta danego kraju może diametralnie różnić się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni u siebie. Jak się zachowywać i jakich gestów nie wykonywać, aby nie popełnić gafy? Oto poradnik, czego lepiej nie robić za granicą.

Mowa ciała to niezbędny element udanej komunikacji. W końcu po co tracić czas na tłumaczenie czegoś, kiedy możemy pokazać to jednym skinieniem dłoni? Często gesty, które są dla nas oczywiste, w innych krajach rozumiane są całkiem inaczej. Poniżej prezentujemy kilka gestów, które w różnych zakątkach świata, moją różne znaczenia.

Kciuk w górę.
Popularny gest, bogaty w znaczenia.To, co w Polsce i w krajach anglosaskich znaczy "wszystko w porządku" i "ok", w południowej Europie i na Bliskim Wschodzie, jest odczytywane jako wyjątkowo obraźliwe i wulgarne. Dlatego nie zdziwmy się, jeśli łapiąc autostop, wywołamy zniesmaczenie. Inna sprawa tyczy się Francji, Austrii i Niemczech, tam uniesiony kciuk oznacza cyfrę 1.

Victoria, czyli znak zwycięstwa.
W Polsce kojarzy się z wolnością i zwycięstwem, tak samo z resztą jak w większości zachodnich państw. Należy jednak uważać na pułapkę, jeśli pokażemy go zewnętrzną stroną dłoni w stronę rozmówcy, będzie to bardzo obraźliwe, porównywalne z wystawieniem dwóch środkowych palców.

Vegeta, kółko ułożone z palca wskazującego i kciuka.
W Polsce i krajach anglosaskich gest ten oznacza "ok". Uważać na niego trzeba w Japonii, gdzie oznacza pieniądze i chęć otrzymania łapówki. W Azji, krajach Ameryki Południowej i Rosji jest odczytywany jako wulgarny gest erotyczny. Pokazując go w Grecji, nazywamy kogoś homoseksualistą.

Przywoływanie kogoś palcem wskazującym.
Używamy go zwykle, aby przywołać kogoś bliskiego, uważajcie jednak, w Azji używa się go do przywoływania psów. Jeśli nie chcemy stracić palca, wystrzegajmy się go na Filipinach, gdzie uważany jest za bardzo obraźliwy. Natomiast w krajach Ameryki Łacińskiej, Australii i Indonezji służy do...przywoływania prostytutek.

Wystawienie otwartej dłoni.
W naszym otoczeniu oznacza bardzo wiele, wystawiamy rękę aby kogoś przywitać lub zatrzymać. Często otwartą dłonią machamy uspokajająco. Wszędzie tylko nie w Grecji, tam nasze niewinne zamiary, zostaną zrozumiane jako obelga i wyjątkowy brak szacunku. W Libanie używany, aby pozbyć się natrętnego sprzedawcy.

Tak czy nie- kręcenie głową.
Sprawa jest prosta, kiwamy głową na "tak", kręcimy na "nie". Sytuacja zmienia się gdy jesteśmy w Bułgarii i Japonii, tam ruchy głową rozumiane są odwrotnie. Watro to wiedzieć, aby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień.

Uderzenie dłonią w szyje.
W Polsce i w krajach Europy Wschodniej, ten gest rozumie się jako zaproszenie kogoś do picia wódki. We Włoszech jest utożsamiane z gilotyną i może zostać odebrane, jako grożenie śmiercią.

Ostrożnie z czułościami

Ze względu na religię i kulturę, w wielu krajach publiczne okazywanie uczyć może nieść za sobą bardzo przykre konsekwencje. Choć w Tajlandii trzymanie się za ręce, jest traktowane jako wyraz przyjaźni, w Indiach może wzbudzać duże kontrowersje. Hinduskie prawo, publiczne okazywanie uczuć traktuje jak przestępstwo i jest karane grzywną, a nawet wiezieniem. Dlatego będąc w Indiach, lepiej powstrzymać się od publicznego okazywania sobie uczuć, postrzegane jest to jako niemoralne i społecznie szkodliwe. Przytulanie nie jest najlepszym pomysłem również w Afryce. Jedynym dozwolonym przejawem uczuć jest trzymanie się za ręce, jest jeden warunek. Para musi być po ślubie. Największe kontrowersje wzbudza jednak pocałunek. Wybierając się do Indii, Chin czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, lepiej całkowicie zrezygnować z pocałunków. Choć nam może wydawać się to niezrozumiałe, będąc w tych państwach musimy dostosować się do panujących tam praw.

Najważniejszy jest porządek.

Singapur to bardzo czyste miejsce, żucie gumy i wyplucie jej na ziemie grozi wysoką grzywną. Tak samo sytuacja ma się ze śmieceniem, pluciem i publicznym paleniem papierosów.

A co z napiwkami?

W większości krajów, zwyczajowa kwota napiwku wynosi ok. 10% ceny rachunku. W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii czy Szwecji, napiwki wliczone są w cenę usługi, dlatego dodatkowy napiwek zależny tylko od naszej woli. W Japonii napiwek, a nawet zaokrąglenie rachunku traktowane jest jako zniewaga, a w Chinach równa się to z łapówkarstwem. Inaczej jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, gdzie brak napiwku, traktowany jest jako brak dobrych manier.

Przed wyjazdem warto sprawdzić, co może nas czekać w danym kraju. Dzięki temu będziemy spokojniejsi i unikniemy nieprzyjemności spowodowanych niewiedzą.





Wakacje

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!