Najbardziej utytułowany twórca kina amatorskiego w Polsce nakręcił teledysk w Mikołowie [ZDJĘCIA]

MAD
"Lulejże mi, lulej" to utwór, który ukazał się na najnowszej płycie Grzegorza Płonki "Życie pieśniczką pisane". Teledysk do tej dawnej, śląskiej pieśni został nakręcony w Miejskiej Placówce Muzealnej w Mikołowie. Autorem zdjęć jest Wojciech Wikarek - jeden z najbardziej utytułowanych twórców kina amatorskiego w Polsce

26 czerwca w Miejskiej Placówce Muzealnej w Mikołowie, Wojciech Wikarek zrealizował zdjęcia do teledysku Grzegorza Płonki "Lulejże mi, lulej". Jest to jedna z dawnych, śląskich pieśni zebranych przez profesora Adolfa Dygacza. Utwory nagrane przez Grzegorza Płonkę ukazały się na płycie "Życie pieśniczką pisane". Znalazło się na niej 21 pieśni powstałych od XV do XX wieku. W teledysku wystąpiła Magdalena Niewiedomska wraz z córką Martą.

- To niezwykle budujące, że Miejska Placówka Muzealna jest dostrzegana także poza Mikołowem. Cieszy zarazem fakt, że tak cenieni artyści, jak Wojciech Wikarek, czy Grzegorz Płonka chcą w naszych muzealnych progach realizować swoje projekty. Dzięki takim inicjatywom wnętrza i dawne sprzęty, które na co dzień cieszą oczy zwiedzających, mogą choć na chwilę ożyć - mówi Wojciech Szwiec z Miejskiej Placówki Muzealnej.

Wojciech Wikarek uchodzi obecnie za jednego z najbardziej utytułowanych twórców kina amatorskiego w Polsce. Podczas swojej niespełna 30 letniej działalności Wojciech Wikarek zrealizował kilkanaście krótkometrażowych filmów satyrycznych, teledysków oraz produkcji dokumentalnych docenionych przez międzynarodową publiczność.

Do połowy 2008 r. na koncie reżysera znajdowało się 137 prestiżowych nagród. Jako jedyny śląski amator filmowiec otrzymał wyróżnienie na festiwalu w Berlinie za film "Inny świat" (2005) traktujący o losach Henryka Mandelbauma, który w czasie II wojny światowej został zmuszony do pracy jako palacz zwłok w obozie Auschwitz-Birkenau."Inny świat" nie był pierwszą próbą zmierzenia się z problemem holocaustu. W 1999 r. we współpracy z Józefem Kłykiem zrealizował "Różaniec z kolczastego drutu" opowiadający o dramatycznych realiach społeczności śląskiej, na tle ucieczki Augusta Kowalczyka z obozu Auschwitz w 1941 r.

Reżyser w swoich filmach niejednokrotnie dotykał istotnych kwestii historycznych, jednak szczególnie bliskie pozostało górnictwo. Najgłośniejszy jego obraz "Najdłuższa szychta" (2006) to historia dwutygodniowego strajku kopalni Piast w Bieruniu - najdłuższego podziemnego protestu w powojennym górnictwie. Pracowniczy sprzeciw był odpowiedzią na realia stanu wojennego i wszystkie restrykcje, które nastąpiły tuż po jego wprowadzeniu. Sam autor brał udział w tamtych wydarzeniach.

Po latach artystycznej działalności Wojciech Wikarek zdecydował się nakręcić dzieło osobiste, poświęcone swojemu ojcu. Realizacja filmu " Irek" trwała przez ostatnie półtora roku z uwagi na liczne grono osób, które postanowiło upamiętnić postać szanowanego muzyka. Ireneusza Wikarka wspominają koledzy z katowickiej orkiestry, jak również wielu artystów z którymi przyszło mu współpracować, w tym m.in. Zbigniew Wodecki, Stan Borys, Ewa Uryga, a także Krystyna Loska.

Wojeciech Wikarek jest organizatorem międzynarodowego festiwalu filmów amatorskich im. Leona Wojtali w Bieruniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie