Pikieta związkowców JSW w Mikołowie. Górnicy wysypali węgiel pod biurem europoseł Izabeli Kloc

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej pojawili się pod biurem europosłanki Izabeli Kloc (PiS) w Mikołowie. Demonstrowali przeciwko jej rzekomym wpływom na obsadzanie stanowisk w JSW. Domagali się również dymisji wiceprezesa spółki, Tomasza Dudy. Odbili się od zamkniętych drzwi, na których zobaczyli kartkę z napisem: "Biuro zamknięte z powodu nagłej choroby pracownika". Przed budynkiem wysypali węgiel i po niespełna godzinie odjechali.

Pikieta pod biurem Izabeli Kloc w Mikołowie rozpoczęła się po godz. 10. Związkowcy z Solidarności, ZZG oraz ZZ Kadra przywieźli ze sobą 2 tony węgla, które zostawili na miejscu. Sławomir Kozłowski, szef Solidarności w JSW mówi: "Pierwsze dni marca bywają chłodne, więc węgiel może się przydać". A poważnie?

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- Wzywamy polityków, którzy ingerują w sprawy spółki giełdowej, by nie meblowali jej swoimi ludźmi. Europosłanka Kloc jest jedną z nich. Taka działalność prowadzi do destabilizacji JSW - uważa Kozłowski.

Dziś do mediów ma trafić oficjalne stanowisko w tej sprawie, podpisane przez szefów central związkowych. Innym postulatem jest też odwołanie wiceprezesa JSW, Tomasza Dudy, któremu związki zarzucają niegospodarność. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach strona społeczna krytykowała konkurs na nowego prezesa JSW: nazywała go fikcją, bo wiadomo było, że wygra Barbara Piontek. Sugerowano, że za nominacją dla Piontek stała właśnie Izabela Kloc. W odpowiedzi, Kloc zaleciła związkowcom, by... sami startowali w konkursach na szefów i członków zarządu JSW.

"Liderzy związków zawodowych w JSW zapowiedzieli na środę pikiety pod biurami posłów i europosłów, którzy – ich zdaniem – destabilizują sytuację w Spółce. Panowie! Czego się boicie i jakich interesów bronicie, że za wszelką cenę chcecie podporządkować sobie Zarząd JSW?" - napisała europosłanka.

Na miejscu pikiety w Mikołowie szybko zjawiła się policja, która zaczęła legitymować związkowców.

Protestujący odbili się od zamkniętych drzwi, na których zobaczyli kartkę z napisem: "Biuro zamknięte z powodu nagłej choroby pracownika".

- Wiadomo było, że tak będzie. Przecież zawsze, kiedy organizowane są podobne pikiety, biura zostają zamknięte - dodaje Paweł Kołodziej z Federacji Związku Zawodowego Górników JSW S.A.

Pikieta związkowców JSW w Mikołowie. Górnicy wysypali węgiel...

Po niespełna godzinie odjechali.

Związkowcy zapowiadali kolejne pikiety, które miały odbyć się pod biurami parlamentarzystów PiS, takich jak Ewa Mailik i Adam Gawęda. Dowiedzieliśmy się, że decyzje w tej sprawie zapadną w najbliższych dniach i są uzależnione od dalszej sytuacji w JSW.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie