Śląska policja od pół roku poszukuje Jacka Jaworka. O pomoc został poproszony jasnowidz Jackowski

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Policja od pół roku poszukuje Jacka Jaworka
Policja od pół roku poszukuje Jacka Jaworka FB/ARC
Udostępnij:
POSZUKIWANIA JACKA JAWORKA. Ponad pół roku trwają poszukiwania Jacka Jaworka, który w lipcu 2021 roku zastrzelił we wsi Borowce pod Częstochową swojego brata, jego żonę i 17-letniego bratanka. Śląska policja wciąż prowadzi czynności w tej sprawie i nie lekceważy żadnego sygnału nawet tych płonących do jasnowidzów. Zdaniem jednego z nich, Krzysztof Jackowski radził, aby Jacka Jaworka, a właściwie jego zwłok szukać w Poraju. Z naszych informacji wynika, że także ta informacja była weryfikowana.

Jacek Jaworek jest poszukiwany za potrójne zabójstwo, którego dokonał 10 lipca 2021 roku w Borowcach w powiecie częstochowskim. Mężczyzna zastrzelił swojego brata, jego żonę i ich syna.

Od początku poszukiwań zaangażowano wielkie siły i najnowocześniejszy sprzęt, ale Jaworka nie znaleziono w okolicach Borowców i pobliskich lasach. Teraz policja prowadzi poszukiwania w nieco inny sposób, nie wykluczając żadnego ze scenariuszy. Zdaniem policji Jacek Jaworek może wciąż przebywać w Polsce, ale równie dobrze mógł uciec za granicę. Śledczy nie wykluczają również, że mężczyzna nie żyje.

Śląska policja: sprawdzamy każdy sygnał

Poszukiwania prowadzi obecnie Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Nasi policjanci współpracuję w tej sprawie z policją europejską.

- Jacek Jaworek może przebywać za granicą, dlatego współpracujemy z europejską policją, zwłaszcza tą z krajów niemieckojęzycznych, gdzie w przeszłości pracował mężczyzna i gdzie może przebywać - mówi podinspektor Aleksandra Nowara, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Policjanci wciąż prowadzą poszukiwania również w pobliżu miejsca zbrodni. Nie są to jednak szerokie poszukiwania, a sprawdzane są konkretne miejsca, co może sugerować, że śledczy kontrolują miejsca, w których mogłyby się znajdować zwłoki mężczyzny.

Nawet słowa jasnowidza są weryfikowane

Swoje zdanie w tej sprawie na łamach "Faktu" wygłosił Krzysztof Jackowski, znany polski jasnowidz z Człuchowa.

– Zgłosiła się do mnie agencja detektywistyczna z Wrocławia, która została wynajęta przez część rodziny ofiar poszukiwanego Jacka Jaworka – mówił Krzysztof Jackowski na łamach dziennika.

Detektywi poprosili go o pomoc.

– Kazałem im przywieźć rzecz po sprawcy, żebym mógł nawiązać kontakt z tą osobą. Przywieźli mi przepoconą czapkę należącą do poszukiwanego – opowiadał Jackowski. Wizje trudno przychodziły. – W końcu poczułem... On nie żyje. Duch poszukiwanego podpowiedział mi: Poraj... Poraj... Nie wiedziałem, że taka miejscowość istnieje. Sprawdziłem na mapie, Poraj leży 32 km od Borowców, gdzie doszło do tragedii. Jaworek uciekł. Po zbrodni zabił się. Trzeba przeczesać teren wokół Poraja – mówił Jackowski.

Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, także ten ślad był weryfikowany przez policję. - Sprawdzamy wszystkie sygnały, których niestety z czasem jest coraz mniej. W pierwszej kolejności sprawdzamy te najbardziej prawdopodobne informacje - mówi Aleksandra Nowara.

Jacek Jaworek na liście najbardziej poszukiwanych

Jacek Jaworek znalazł się jako jeden z trzech Polaków na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie. Listę najbardziej niebezpiecznych przestępców przygotował Europol I EFNAST (sieć współpracy policyjnej zajmująca się poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestępców).

Częstochowska prokuratura ma bogate materiały dowodowe w sprawie zabójstwa w Borowcach, do którego doszło 10 lipca 2021 roku w miejscowości Borowce w powiecie częstochowskim.

W grudniu Prokuratura Okręgowa w Częstochowie otrzymała dwie ważne ekspertyzy w sprawie. Pierwszą z nich są wyniki badań biologicznych i DNA, które zlecono. Drugie to ekspertyza balistyczna.

Wiadomo, że sprawca oddał 10 celnych strzałów w kierunku ofiar, które w większości trafiły w "części wrażliwe dla życia". Prawdopodobnie oddał w sumie kilkanaście strzałów. Początkowo mówiono, że Jacek Jaworek strzelał z broni kaliber 7,65 mm. Czy ekspertyza potwierdziła wcześniejsze hipotezy? Tego śledczy na razie nie ujawniają ze względu na dobro śledztwa

Śledczy już wcześniej przesłuchali świadków, w tym 13-letniego syna małżeństwa, któremu jako jedynemu udało się uciec z miejsca tragedii. Jak udało się nam ustalić, o strzelaninie powiadomiła policję jako pierwsza żona brata Jacka Jaworka. Już wcześniej śledczy poznali wyniki sekcji zwłok, którą ze względu na charakter sprawy wykonano we Wrocławiu. Śledczy nie poinformowali o jej szczegółach, wiadomo jedynie, że ofiary miały w sumie dziesięć ran postrzałowych.

Częstochowska prokuratura bada wszystkie wątki związane z poszukiwaniami Jacka Jaworka. Sprawdzana jest m.in. sprawa paczki, która pod koniec września dotarła z Francji do Borowców. Była ona zaadresowana na adres remizy OSP, ale na Jacka Jaworka, mimo że nigdy nie był on strażakiem. Paczkę wysłał jedna z firm gigantów na rynku internetowym.

- Skierowaliśmy zapytanie do firmy, ale nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi - mówi prokurator Tomasz Ozimek.

Śledczy sprawdzają również wszystkie konta na mediach społecznościowych Jacka Jaworka, które są aktywne. Na razie nie przyniosło to jednak przełomu w sprawie, a kłopoty mogą być nastolatkowie, którzy podszywali się pod Jacka Jaworka.

Jeden z profili został założony na telefonie komórkowym zarejestrowanym na mieszkańca Radomska. Z telefonu komórkowego korzystał 16-letni syn mężczyzny. Okazało się, że nastolatek wraz z kolegą założyli profil, a później korzystali z komunikatora, aby straszyć jednego ze swoich kolegów. Głupi żart może mieć bardzo poważne konsekwencje, bo sprawa nastolatków trafiła do sądu rodzinnego.

Z tej samej przyczyn problemy może mieć 17-latek z województwa warmińsko-mazurskiego, który założył fałszywe konto Jacka Jaworka na telefonie zarejestrowanym na jego matkę. Nastolatek korespondował z innymi z fałszywego profilu. Prokuratura z Częstochowy przekazała materiały śledczym z Olsztyna, w grę znów może wchodzić przestępstwo podszywania się pod inną osobę.

Nagroda za pomoc w ujęciu mężczyzny

Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach wyznaczył nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych za informacje, które pomogą zatrzymać Jacka Jaworka lub odnaleźć jego ciało (niewykluczone, że mężczyzna nie żyje).

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym KWP w Katowicach tel. 798 031 306, Komendą Miejską Policji w Częstochowie tel. 47 858 1255, albo z najbliższą jednostką policji tel. alarmowy 112.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Materiał oryginalny: Śląska policja od pół roku poszukuje Jacka Jaworka. O pomoc został poproszony jasnowidz Jackowski - Częstochowa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie