Takie motocykle jeździły po mikołowskich drogach w czasach PRL-u [ZDJĘCIA]

Mateusz Demski
W sobotę, 14 stycznia w Miejskiej Placówce Muzealnej w Mikołowie, odbyło się uroczyste otwarcie wystawy "Motocykle PRL". Wśród motoryzacyjnych eksponatów można podziwiać kultowe motocykle Junak, WSK, WFM, Jawa a także motorowery Ryś i Komar, maszyny, które mimo swoich lat wciąż wzbudzają emocje i sentyment.

- Pomysł na wystawę narodził się właściwie już dziesięć lat temu, ale nigdy nie mieliśmy miejsca, w którym moglibyśmy pokazać nasze maszyny. W powiecie mikołowskim mieszka wiele osób, które kolekcjonują zabytkowe motocykle. W sumie udało nam się odnaleźć prawie 60 jednośladów, natomiast w naszej placówce muzealnej zmieściło się zaledwie 21 z nich. - mówi Paweł Hanusek, pomysłodawca wystawy. - Wybraliśmy zatem motocykle, które wzbudzają największe emocje i sentyment wśród zwiedzających. Kiedyś stanowiły one w końcu najpopularniejszy środek transportu. Ale oprócz motocykli na naszej wystawie możemy pochwalić się także najstarszymi polskimi motorowerami, czyli Rysiem i Żakiem.

- Inicjatywa Pawła od razu przypadł mi do gustu, obawiałem się jednak, że będziemy mieli problemy z wniesieniem ich na piętro. Jak dobrze wiadomo każdy motocykl waży przynajmniej 100-200 kg, ale po wymierzeniu korytarzy i drzwi, skrzyknęliśmy grupę dwunastu mikołowskich motocyklistów, którzy pomogli nam w organizacji - mówi Wojciech Szwiec z Miejskiej Placówki Muzealnej, którego motorower Żak również pojawił się na wystawie. Okazuje się, że kupił go na złomie za... 10 zł.

Kultowe motorowery Ryś i Komar, a także motocykle Junak, WFM, Jawa czy WSK, określana w latach 80. mianem "Wiejskiego Sprzętu Kaskaderskiego", które możemy oglądać w Miejskiej Placówce Muzealnej to jednoślady, które królowały na mikołowskich drogach po 1945 r. Wiele z tych maszyn pozostaje w stanie oryginalnym, natomiast pozostałe są odrestaurowane i wciąż służą ich właścicielom.

- Jawa jest w naszej rodzinie od 1959 r. Na początku jeździł na niej mój ojciec, później brat, a teraz trafiła do mojego garażu. Miłość do zabytkowych motocykli została więc we mnie zaszczepiona przez rodzinę - mówi Sebastian Markiel z Wyr, który użyczył Miejskiej Placówce Muzealnej dwa motocykle: Jawę 250 i MZ 150. - Stare motocykle mają w sobie coś niezwykłego, czego brakuje tym współczesnym. A już największą frajdę sprawia mi praca przy takim pojeździe, czyli dłubanina w garażu.

Podobnie swoją przygodę z jednośladami rozpoczął Paweł Harupa z Wyr - Wszystko zaczęło się od WSK 125, którą dostałem po moim dziadku. Motocykle i motorowery towarzyszyły mi więc od dzieciństwa. Dzisiaj w mojej kolekcji znajduje się kilkanaście jednośladów, ale najważniejsze są oczywiście te zabytkowe. Do WSK czuję szczególny sentyment, bo to pamiątka rodzinna, Junak to znowu kultowy motocykl i chyba najwartościowszy z tych powojennych, natomiast największą radość z jazdy czerpię na WFM 125. To skromny motocykl, ale przy tym naprawdę solidnie wykonany w przeciwieństwie do dzisiejszej chińszczyzny - mówi Paweł Harupa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie