Zmarł ks. Jerzy Kempa, wieloletni proboszcz z Mikołowa-Bujakowa. Pogrzeb 3 października

tos
Ks. Jerzy Kempa  w swoim ogrodzie w Bujakowie
Ks. Jerzy Kempa w swoim ogrodzie w Bujakowie ARC
W poniedziałek 30 września zmarł wieloletni proboszcz parafii pw. Św. Mikołaja w Mikołowie-Bujakowie ksiądz kanonik Jerzy Kempa. Zmarł w 83. roku życia i 57. roku kapłaństwa.

Ksiądz Jerzy Kempa pracę w parafii w Bujakowie rozpoczął w 1974 r. jako wikary, dwa lata później został jej administratorem, a w 1977 r. zastąpił na stanowisku proboszcza księdza Franciszka Skutelę.

Bujakowskiej wspólnocie przewodniczył do 2002 roku. To z jego inicjatywy w 1982 roku zabytkowa XV-wieczna figura Maryi została ogłoszona Matką Boską Bujakowską.

- Ceremonie pogrzebowe odbędą się w czwartek 3 października 2019 roku w parafii Świętego Mikołaja w Bujakowie: o godz.14.00 - Msza św. pogrzebowa, przed mszą różaniec w intencji zmarłego - informuje na swojej stronie internetowej Archidiecezja Katowicka.

Ks. Jerzy Kempa słynął ze swojego pięknego ogrodu. W Bujakowie cieszy się popularnością od prawie pół wieku.

Sława ogrodu przy kościele św. Mikołaja sięga daleko poza Mikołów, a nawet cały Śląsk. Latem w każdy weekend zjeżdżali tu z całego kraju ludzie, pragnący spędzić czas w towarzystwie niezwykłych uroków przyrody.

Wszystkim będzie księdza ogromnie brakować.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
OM

Wieczny odpoczynek księdzu. Nie byłem parafianinem, ale sporadycznie uczestniczyłem w kościele w Bujakowie na mszach. Najbardziej zapamiętałem taki widok - ks. Kempa miał problem z poruszaniem się, kiedy przyszła pora komunikowania, podstawiano krzesło i komunikował na siedząco. Mocno wrył mi się w pamięć ten widok. Posługiwał do samego końca. Szkoda. Prawdziwy kapłan.

Dodaj ogłoszenie