Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Poszukiwany mieszkaniec Orzesza zatrzymany przez policję w swoim mieszkaniu, gdzie dodatkowo dopuszczał się kradzieży energii elektrycznej

Monika Jaracz-Świerczyńska
Monika Jaracz-Świerczyńska
Poszukiwany mieszkaniec Orzesza zatrzymany przez policję w swoim mieszkaniu, gdzie dodatkowo dopuszczał się kradzieży energii elektrycznej. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Ponadto, 53-letni orzeszanin jest zobowiązany do uregulowania opłat.

Policja z orzeskiego komisariatu aresztowała 53-letniego mężczyznę, poszukiwanego przez wymiar sprawiedliwości, na podstawie sądowego nakazu doprowadzenia go do Aresztu Śledczego w Gliwicach. Podczas policyjnej interwencji okazało się, że mężczyzna dopuszczał się kradzieży energii elektrycznej, za co grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Do interwencji policji doszło w piątek, 25 marca po godzinie 09.00 rano w miejscu zamieszkania mężczyzny, poszukiwanego na podstawie sądowego nakazu doprowadzenia do Aresztu Śledczego w Gliwicach na najbliższe trzynaście miesięcy. Na miejscu, funkcjonariusze dodatkowo zidentyfikowali nielegalne przyłącze prądu. W związku z tym, do mieszkania 53-latka wezwano też pracowników firmy energetycznej, którzy w trakcie policyjnego postępowania potwierdzili przestępczy proceder.

W wyniku wystosowanego przez sąd nakazu doprowadzenia mężczyzny do Aresztu Śledczego w Gliwicach oraz kradzieży energii elektrycznej, poszukiwany został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Jak przypomina policja, bez względu na wartość poniesionych strat, taki czyn jest kwalifikowany jako przestępstwo kradzieży energii elektrycznej, za które grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Ponadto, 53-letni orzeszanin jest zobowiązany do uregulowania opłat, naliczonych przez dostawcę energii elektrycznej za bezprawny pobór.

Oprac. Monika Jaracz / Policja Śląska

od 7 lat
Wideo

Uwaga na Instagram - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na mikolow.naszemiasto.pl Nasze Miasto